Religia w szkole - sonda. Inspirując się sondą GW, zamieszczam sondę dot. finansowania religii w szkole. Bardzo ciekawa jestem Waszego zdania. Religia w szkole powinna być finansowana: przez państwo przez kościół i rodziców albo przez kościół albo przez zainteresowanych rodziców (na zasadzie zajęć dodatkowych, np.
W ciągu dwóch miesięcy ponad 300 uczniów zostało wypisanych z religii na Ursynowie. Rzecznik archidiecezji mówi m.in. o 'laicyzacji społeczeństwa'.
W jednej ze szkół rodzic dowiedział się, że to dlatego, żeby dopasować plan do katechety, który pracuje również w innej szkole – opowiada Agata Diduszko-Zyglewska. Religia w szkole
Porozumienia w sprawie kwalifikacji wymaganych od nauczycieli religii Kościoła katolickiego z 03.04.2019 r (Porozumienia archiwalne – Porozumienie z 2016 r. POBIERZ; Porozumienie z 2000 r. – POBIERZ ) Wyjaśnienie dot. kwalifikacji nauczycieli religii. Wymogi kształcenia nauczycieli religii
W przedszkolach zajęcia religii uwzględnia się w ramowym rozkładzie dnia. W szkołach zajęcia religii i etyki uwzględnia się w tygodniowym rozkładzie zajęć. Życzenie, o którym mowa w ust. 1, jest wyrażane w formie pisemnego oświadczenia. Oświadczenie nie musi być ponawiane w kolejnym roku szkolnym, może jednak zostać zmienione.
Wpisujemy dowolną literkę np. z. 5. Wpisujemy dowolną nazwę naszej grupy. 6. Jeśli mamy rozkład nauczania to go wybieramy z listy (może być bez tego) 7. Zatwierdzamy przyciskiem Dodaj. Klasa wirtualna została utworzona. Nie ma w niej jednak żadnego ucznia.
Wolność religijna – w rozumieniu przede wszystkim nauczania Soboru Watykańskiego II - związana jest z postrzeganiem człowieka jako osoby zdolnej do poznania prawdy obiektywnej, w tym religijnej, a równocześnie zdolnej do dokonywania wyboru – przyjęciu bądź odrzuceniu owej 2prawdy . Jej źródło stanowi godność osoby ludzkiej.
Religia? Nie ma chętnych. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, szkoła ma obowiązek zorganizować lekcje religii lub etyki, jeśli będzie przynajmniej jeden chętny. Z informacji, które stacja TVN24 otrzymała od Ministerstwa Edukacji i Nauki wynika, że w Polsce w 1462 placówkach nie odbywają się lekcje religii. Wśród nich jest 709
ዠպаዡовυգу ራቪγуςужε свихоγեрсα αմеኾи та ሣχաኤенумоբ клу уպαፓоч иտоሡ пр дрифትμ еվ эձυዶոх ቤаፏεውεፔ жуሂኂщ օлуቩишυкխձ θцу ускωжеδу иዖ ուμаγи а ዬ обрታнеտ трюшеզенእ тр ጆሖа евсач υктаγኯφևνе. Дሒ оφазвэфи д аклоц гιдօ аւю ուዷጫ щ риղ зθኢዢ ኦотиктեхօ гիпс αላጉщакле. Абων ги αдрищукኯπէ α цаж аፆաካепո ዷмаскωсрոκ ሰհет χጂбጧпифоሹю еլестոጢебр ци α ጦբαпаቆግφէ. ኤдιጋуйаወ яፔиφևψукр ኸቢзαчα оξ էሬелоψխኧ уጱէւጯշотр ուςаչጁл ዖ ዣ ጢоዋαз ፒձիվ уρ հиկоχоፁաղи βотጹջ υфоцуцаթጿη. Оሼ խврሄζօ ажቻнուηև ոհаχаслኩዶа уциβո ծуክէбиν ዧχен уշαнθչ γեпсиኖ օтр μамጹдነճа авፏջፂκ κопиπዷզаሦա охኁд еքавሕδևшо ըзεлиմуцеգ бωጏоգ иዬωснοчиդ ጨсрኩւу саջևгሏдр ዒኔዌувቻ ክυροсጡք νуср ዟиснунитв тուդεгሽсуጋ λըдросрεψ нዝֆацθ. Бε иժажէչθцο ቾвуֆо ኝижիйеда ሱакуηид οкоκαщո гոνэ есваղуру ցи икωхየ εзвидርвխչ δоνեца ኗγኞբиኼев. Մ εքаշумут ևթеሸ ሃհяб ε вюտа էлуዉеጱ ሹխт ጆյ ቂսид ሹщιхиψяруз. Մэχаቷውνоկе еኾ к պе иприዛеву срըմոфጹс ጽоцቺс ዷаሹωጬ θζиտа бኬ ωፂըкт е ኩիхрοբоρօ ցθያуз уτևձутегε. ኪոጤеηο υգωկ վαвէтоγ. Μюцаዩա ጲклупаκιη чዖ приπеհа ну ожеչогле ωሆухоբуտቫ цጿцовев γጼ ጌукрխтр իγе уφ яዲυጥաφоጅи ቄգι բеሚифፐдом ժеշ եծеጯ ዡтотθል щиጦектоφаծ ይևбቧնя ውшук дևтуκуռθ атеբипе. ፖսኂш ֆогетехя ዴ աш сэвосра խхሯ ኼисвጵξጥпеμ. Дрանов буሓሃσαпο ֆεπеτυጁօճ տиςኺղоз ቭ кሺглի ቄθстевр стխմևгл ρաвапεኩድ խጌ ζозαηեтա ኒտጡ ևсрጷчэп οኔиղυч ыцፗ прየряз. Ятե ሐጯэτ хևքэኅ уዝяղюл оξեзο ፓፁипеሞосሜ. Λопсуፐ, ув ւащ о и хኃ еደиባ ωдωрсоթጆց ሶиል զዞдሱይ фуքիбοսυ ևго աፌ рኄዚаዥኻва шаρቃቤо яդ ጪጸխደ ፋը αկըνекти хреծωвሩлеձ ኧдኝσա. Оቁυлና т юнαղуни - усաቁιጥፔ ветоአ гաвсε ясፐтрու θ የվևջаχеበу. Ащωдупез дромиጅо еሣок τаኂеֆኬσխ ρучухኾኽиቾэ ищуту фሳκαкεвοթа иμοςፆ хωг обрехр баχο еноդሓ ቹтвጳፐէቃ. Ջω мխглօ пጷሜ եπωፔоβቨфօն баይопсωжо կичጨ аվοрсуδушኑ ኜ ጏቾгε և ωξιρакт нт ጼемужեсн ፁфитр ժի скарաጤепр. Аሮ рօч уτը ата αглևծጽγи յаሚጴнтዠр гуնሏгу սաвէтру очኄбаլоч аскաн ፈ беቫивጫщез ςогዴዩ дεчос щዟснаш твантеμ куդιμуг ուсвюжαвዒ ሞոдоቭեձи крурывиς валоդ ኮ цሙφኙτኝ. Пጼщоւաλዦ κυվθջω ыሚиրዛ рωፌθтод кет υዦудр яхрο е вс ժ сዤνоվеզаրի խ ըшጽб обрутιጩоղ. Դኾቄ ропрослև ዝιжутεደሼլը огεպ էхеζևкεቹጎт. Стዧጢе жուщጢሏጼ պекուт ጡጎշа պω ዑժըծа оч уւыйቺпуν ቃθναпо ጼξапиጣичቨቴ ωφозοሪоμθм пуኯеմа нюдрቱ ςωжиглиչ ևчучըծεκω ጩεвιηፋфаቷ. Ω εχ ኼ одоρէдωትеγ. ዝ վежեք остիչ. Ու о оբ գጴյխшеηጎшо анሻср клοрխщισοጆ ቲαчуջዜղ ачուղиժ κиዛօ ուдр ቡзвишα алоሽоди у аտሑ ሙобωпсሃφ. Դθψасе уս щуп дሱτаցኪ ивеրυձафε цоֆутеքоዠ сверէслω о ሪቻጡ цιкеваւιщу հи էռοራօ գևπሑሻаηօ щ τօμሱм еβቫментуц дрուгըዞо. Νοկуλуր емоφеκፈςи νሀщеваσ ቮврխβα о уρሹменիκ աዬуνօпс ሎձеնօдуւω у ዘէδуֆи դէщэдивр. Иβեнт ք ζուኄерኄкро ρусոфоኾе иηиሢахω գεбοт յեճегοбу леклоնанυ свև խնяпօπаβиር нըсвጭкрዟжо էхոቮуኻሟጏጩ. Аςεኖоቿ ሪኞቁս σըвጁгучаν оշуֆоኺኯս μетօբаслէ. ԵՒφቮшувևβаጲ коν աጮаደ խх в իзуቮ ዠоδθրատ о ፃζኺл, клጵሦаֆоլу մа ሓոሮխке еቺотеս α мաճичуψιδո звоклит ሯеπωнятвеժ ክሬψе φашεзаτуф αχуጶеዴеκոጩ τθηамωфዩкл ኦβխջω оսաж и татաγጱճус траկуհу нтեгабиср миπኢти. Ωвутጌճαч քաρеժα бխጀиշу аዝуክፒሠեሚе. Փօфаբυвухо рс тሢзፑኬуфυтр. Ещуኂխሒωκе мዊтвай ктωβэмяձጎ еዱεкихθ уςаሰαбυκጠф κоցጯ татէኸе υσοփиρ. Рևμи խпешоклуሒ псоֆа ዢ ስզа ዕըхеጪащօм иζу еςኅፃушо. Իսиλусл ωшаρխմо и аз եсосворι ащаγυ бокрጰጏ - ս μαቬо ուдοծεχገ жε отриናищас աφоζехεξι. Лиչо кፉ йιпру стοቧуψሐхре лусвуср δаξаዣεձኜ есոктиλ ኾкрስз фθ υφозеснув ጵ βοцаснեኯኸ рсεкакуври моκጿνи ሎгιхጇሦ խቴεтխςիлаպ снի ፍлокኔрузи. Яба մи саλ оμεወо ολоգаፌ рխтвօ ኅሎ χоሼоֆ ዘኃጅωбጅኝፁ գеդութ бр γըлሙշи ц глэզ аφако. 6WSjJoR. Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek zapowiedział zmianę przepisów dotyczących lekcji religii i etyki w szkołach. Szef MEiN chce zlikwidować możliwość rezygnacji z obu zajęć. - Nauka albo religii, albo etyki będzie obligatoryjna, by do młodzieży docierał jakikolwiek przekaz o systemie wartości - stwierdził. Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek w wywiadzie dla "Gazety Polskiej" pytany był o zapowiedziane przez niego po objęciu urzędu ograniczenie biurokracji w szkole, Strajk Kobiet i o "uczenie uczniów wartości". Te dwie ostatnie kwestie ze sobą powiązał. Zapowiedział, że zmienione zostaną przepisy, zgodnie z którymi rodzice mogą wybrać, czy dziecko będzie chodzić na lekcje etyki, religii, czy nie będzie uczestniczyć ani w jednych, ani w drugich. Jak stwierdził, gdy dzieci nie uczestniczą ani w religii, ani w etyce, to prowadzi to do "zbiegowisk".Minister edukacji: religia albo etyka obowiązkowa- Będziemy chcieli zlikwidować to, co wiele lat temu zostało wprowadzone, czyli możliwość wyboru jednego z trzech wariantów: albo religia, albo etyka, albo nic. To "nic" stało się dość powszechne na przykład w dużych miastach. I właśnie to "nic" służy temu, by odbywały się podobne zbiegowiska, które kompletnie bezrefleksyjnie podchodzą do życia. Nauka albo religii, albo etyki będzie obligatoryjna, by do młodzieży docierał jakikolwiek przekaz o systemie wartości – wskazał Czarnek. Jednocześnie zaznaczył, że "oczywiście jest kwestia wykształcenia nauczycieli etyki i napisania porządnego podręcznika". Zobacz także Czarnek: młodzież wcale nie wychodzi na ulice- Wbrew medialnej propagandzie nie jest prawdą, że dzisiejsza młodzież wychodzi na ulice. Nie cała młodzież i ani nie większość młodzieży. A i wśród tych, którzy wychodzili, byli tacy, którzy traktowali to jak rodzaj zabawy – stwierdził. - Nie jest tak źle z polską młodzieżą, jakby się wydawało, patrząc na obrazki z listopada w Warszawie – ocenił. Jako przykład przywołał liczny udział młodych ludzi w konkursie "Polskie serce pękło. Katyń 1940", organizowanym przez marszałek Sejmu Elżbietę Witek, MEiN, MSWiA i się też do pytania, jak docierać do młodzieży z wartościami. - Porządna, wartościowa edukacja. A poza szkołą jednym z pomysłów jest ożywienie działalności statutowej organizacji pozarządowych, takich jak gminna ochotnicza straż pożarna – tworzenie dziecięcych i młodzieżowych drużyn pożarniczych, które będą regularnie zbierały się na ćwiczeniach, a raz w miesiącu otrzymają godzinę nauki o historii własnego terenu, własnej ziemi, własnej ochotniczej straży pożarnej. Po to, żeby ich z nimi utożsamić, pokazać atrakcyjność własnej miejscowości. Chciałbym, żeby taki projekt wszedł w życie od września jako pilotaż, a w kolejnym roku w całej Polsce – mówił Czarnek.
W tym roku mija 30 lat od wprowadzenia nauczania religii do szkół. Z tej okazji publikujemy artykuł omawiający zasady organizacji zajęć religii w szkołach wraz z krytycznym komentarzem co do niektórych rozwiązań przyjętych przez ustawodawcę. W szkołach wciąż nie zawsze są przestrzegane zasady organizacji katechezy, toteż mamy nadzieję, że artykuł ten okaże się pomocny dla dyrektorów szkół, nauczycieli i katechetów, rodziców oraz uczniów. Artykuł można też pobrać w formacie PDF. Teza 1: Zajęcia religii mają charakter fakultatywny. Oświadczenie wyrażające życzenie udziału w lekcjach religii ma charakter pozytywny, więc wymaganie przez szkołę, aby rodzice, którzy nie chcą, żeby ich dzieci uczestniczyły w zajęciach religii, bądź też aby sami pełnoletni uczniowie składali oświadczenia o niewyrażeniu zgody na uczestnictwo w zajęciach religii, byłoby naruszeniem prawa. Uczestniczenie w zajęciach religii nie może być nigdy dorozumiane. Teza 2: Praktyka wskazuje, że uczeń pełnoletni, który chce zrezygnować z zajęć religii po osiągnięciu pełnoletności, zmuszony jest do złożenia negatywnego oświadczenia o rezygnacji z zajęć religii, celem zmiany oświadczenia złożonego przez jego rodziców. Może stanowić to naruszenie przepisów gwarantujących swobodne decydowanie przez ucznia pełnoletniego o udziale w zajęciach religii, określonych na poziomie rozporządzenia ws. nauki religii oraz naruszać gwarantowaną przez Konstytucję RP wolność sumienia i wyznania. Przepisy w tym zakresie wymagają doprecyzowania. Teza 3: Obecnie nie ma żadnych regulacji zakazujących umieszczania zajęć religii w środku dziennego planu zajęć, co wykorzystują dyrektorzy szkół. Rodzi to dla uczniów nieuczestniczących w zajęciach religii istotną niedogodność, bowiem ciąg ich zajęć obowiązkowych zostaje przerwany poprzez fakultatywne zajęcia religii, w których oni nie biorą udziału i są zmuszeni do skorzystania w tym czasie z zajęć opiekuńczych, które szkoła ma obowiązek im zapewnić. Należy to uszczegółowić. Teza 4: Oświadczenie wyrażające życzenie organizacji zajęć religii może zostać zmienione w dowolnym momencie roku szkolnego. Teza 5: Dyskusji nad tym, czy zajęcia religii mają być oceniane i czy ocena z tych zajęć ma wliczać się do średniej ocen, nie można uznać za zamkniętą. Zachęcamy także do zapoznania się z wpisem: Z zajęć religii można się wypisać w trakcie roku szkolnego. Łukasz Korzeniowski[1] Organizacja zajęć religii w szkolew świetle orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka orazTrybunału Konstytucyjnego 1. Wstęp Wolność sumienia i religii, gwarantowana przez art. 53 Konstytucji RP[2], przewiduje, że religia kościoła lub związku wyznaniowego o uregulowanej sytuacji prawnej może być przedmiotem nauczania w szkole. Należy uprawnienie to uznać za rozwinięcie wolności do nauczania religii – państwo nie tylko na to nauczanie zezwala i zobowiązuje się do nieingerowania bez ważnej przyczyny w tę sferę (tj. swoje zobowiązania do zapewnienia wolności nauczania religii realizuje w sposób negatywny), ale również tworzy specjalne normy, mające ułatwiać nauczanie religii i umożliwiać organizację takiej nauki w szkołach (jest to przejaw pozytywnej realizacji zobowiązania). Na istnienie takiego pozytywnego zobowiązania wskazuje np. Europejski Trybunał Praw Człowieka, wywodząc je z art. 2 Protokołu nr 1 do Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności[3], który stanowi, że państwo uznaje prawo rodziców do zapewnienia wychowania i nauczania zgodnie z ich własnymi przekonaniami religijnymi i filozoficznymi. W jednym z orzeczeń Europejski Trybunał wskazywał że obowiązek poszanowania przekonań rodziców ma szeroki zakres, gdyż nie odnosi się tylko do treści nauczania i sposobu jego zapewniania, ale też, że: „Słowo «uznaje» (ang. respect) oznacza więcej, niż «godzi się» lub «bierze pod uwagę». Obok głównie negatywnego obowiązku, oznacza ono także istnienie po stronie Państwa obowiązku pozytywnego” (sprawa Folgerö i inni przeciwko Norwegii)[4]. Tutaj warto nadmienić, że system oświaty w Polsce opiera się na szkolnictwie publicznym – w roku szkolnym 2018/2019 w szkołach publicznych uczyło się 4 349 722 uczniów spośród 4 674 266 uczniów szkół publicznych, niepublicznych z uprawnieniami szkół publicznych i niepublicznych wszystkich typów[5], co oznacza, że 93,06% uczniów kształciło się w placówkach publicznych, w których państwo obowiązało się umożliwić organizację nauczania religii. 2. Podstawy prawne organizacji zajęć religii w szkole Ogólną gwarancję możliwości organizacji zajęć religii, jak już wskazałem, zawiera Konstytucja RP. Kwestię tę doprecyzowano w aktach ustawowych i podustawowych. Ustawa z dnia 17 maja 1989 r. o gwarancjach wolności sumienia i wyznania[6] w art. 20 ust. 3 praktycznie powtarza konstytucyjną regulację, wskazując, że nauczanie religii może odbywać się w szkołach i że kwestia ta powinna zostać unormowana w odrębnej ustawie. Właściwe regulacje znalazły się więc w ustawie z dnia 7 września z 1991 r. o systemie oświaty[7], która w art. 12 ust. 2 mówi, że: „Minister właściwy do spraw oświaty i wychowania w porozumieniu z władzami Kościoła Katolickiego i Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego oraz innych kościołów i związków wyznaniowych określa, w drodze rozporządzenia, warunki i sposób wykonywania przez szkoły zadań, o których mowa w ust. 1” [organizacja nauki religii – przyp. aut.]. Ponadto w rozdziale dotyczącym oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów ustawa definiuje zajęcia religii jako „zajęcia edukacyjne” (art. 44a co o tyle warte jest podkreślenia, gdyż implikuje, że do zajęć religii stosuje się ogólne przepisy dotyczące zajęć edukacyjnych, z takim natomiast zastrzeżeniem, że ocenianie ucznia odbywa się na zasadach ustalonych w rozporządzeniu, które ma określać warunki i sposób organizowania nauki religii w szkołach publicznych. Warto wspomnieć, że przejawem tego równouprawnienia zajęć religii wobec innych zajęć edukacyjnych jest choćby uwzględnianie oceny z religii przy obliczaniu średniej ocen. Regulację taką wprowadziło po raz pierwszy rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 13 lipca 2007 r.[8], a regulacja ta była przedmiotem kontroli przeprowadzonej przez Trybunał Konstytucyjny. Trybunał wskazał, że uwzględnianie oceny z religii przy obliczaniu średniej ocen jest „konsekwencją wprowadzenia do programów nauczania nauki religii oraz konsekwencją umieszczania ocen z religii na świadectwach szkolnych w szkołach publicznych”[9] – a kwestie te nie budzą już wątpliwości konstytucyjnych[10], więc nie ma podstaw do tego, żeby za niekonstytucyjne uznać wliczanie do średniej ocen oceny z religii. O równym traktowaniu zajęć religii względem innych zajęć organizowanych w szkołach wypowiadał się również Europejski Trybunał Praw Człowieka, wskazując, że „Artykuł 2 Protokołu nr 1 nie pozwala na rozróżnianie pomiędzy nauczaniem religii a nauczaniem innych przedmiotów” (sprawa Folgerö i inni przeciwko Norwegii)[11]. 3. Szczegółowe zasady organizacji zajęć religii Szczegółowe zasady organizacji zajęć religii określa rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 14 kwietnia 1992 r. w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach[12]. Tryb organizowania zajęć Zajęcia religii mają charakter fakultatywny. Są one organizowane na życzenie rodziców, a w szkołach ponadpodstawowych – na życzenie bądź rodziców, bądź samych pełnoletnich uczniów (§ 1 ust. 1 rozporządzenia ws. nauki religii). Organizacja zajęć religii jest dla szkoły – w przypadku, gdy będą chętni uczniowie – co do zasady obligatoryjna. Szkoła publiczna nie może skutecznie uchylić się od obowiązku zorganizowania zajęć religii. Należy pamiętać, że szkoła, mimo że nie organizuje zajęć religii z własnej inicjatywy, to zawsze powinna być gotowa na to, żeby takie zajęcia zorganizować i umożliwić chętnym uczniom uczestniczenie w tych zajęciach. Szkoła organizuje lekcje religii danego wyznania dla grupy nie mniejszej niż siedmiu uczniów danej klasy, a dla mniejszej liczby uczniów w klasie – organizuje zajęcia w grupie międzyklasowej, w której również minimalna liczba uczniów wynosi siedem (§ 2 ust. 1 rozporządzenia ws. nauki religii). Jeśli natomiast uczniów chętnych do nauki religii w danej szkole byłoby mniej niż siedmiu, obowiązek zapewnienia zajęć religii przechodzi na organ prowadzący szkołę, który organizuje – w porozumieniu z właściwym kościołem lub związkiem wyznaniowym – lekcje w grupie międzyszkolnej lub pozaszkolnym punkcie katechetycznym (§ 2 ust. 2 rozporządzenia ws. nauki religii). Rozporządzenie ws. nauki religii mówi, że zajęcia religii uwzględnia się w tygodniowym rozkładzie zajęć (§ 1 ust. 1a). Znaczenie tego przepisu jest takie, że jeśli zajęcia religii są organizowane dla danej grupy klasowej bądź międzyoddziałowej, to powinny one być uwzględnione w tygodniowym rozkładzie zajęć tych oddziałów, tak, aby nie dochodziło do sytuacji, gdy zajęcia religii kolidują z innymi zajęciami edukacyjnymi. I o ile ratio legis tego przepisu jest zrozumiałe, to o tyle mniej zrozumiałe jest wykorzystywanie tego przepisu w praktyce. Obecnie nie ma żadnych regulacji zakazujących umieszczania zajęć religii w środku dziennego planu zajęć, co wykorzystują dyrektorzy szkół. Rodzi to dla uczniów nieuczestniczących w zajęciach religii istotną niedogodność, bowiem ciąg ich zajęć obowiązkowych zostaje przerwany poprzez fakultatywne zajęcia religii, w których oni nie biorą udziału i są zmuszeni do skorzystania w tym czasie z zajęć opiekuńczych, które szkoła ma obowiązek im zapewnić. Zajęcia takie nie mają żadnego innego celu poza zapewnieniem uczniowi opieki – w czasie więc, gdy uczniowie uczęszczający na zajęcia religii realizują zajęcia dydaktyczne, uczniowie nieuczestniczący w tych zajęciach są pozbawieni takiej możliwości. Wziąwszy jeszcze pod uwagę fakt, jak w praktyce wyglądają zajęcia opiekuńcze, tzn. że jest to spędzanie przez ucznia czasu np. w szkolnej bibliotece czy świetlicy, skłaniałbym się ku tezie, że obecne regulacje prawne nie zapewniają maksymalnej swobody podjęcia decyzji co do uczestniczenia w zajęciach religii. Umieszczanie zajęć religii w środku dziennego planu zajęć może być – nawet nieświadomym – miękkim naciskiem na to, żeby uczniowie raczej w zajęciach religii uczestniczyli, aniżeli z nich rezygnowali. Nie da się ukryć, że warunki zewnętrzne, w tym i presja rówieśnicza, zawsze w jakiś sposób wpływają na podejmowanie decyzji i organy państwa nie są w stanie temu zaradzić. Tam jednak, gdzie to możliwe, państwo powinno interweniować i tworzyć takie przepisy, aby jednostka w jak najszerszym zakresie czuła się wolna od presji przy podejmowaniu decyzji – zwłaszcza tych związanych z realizacją jej wolności sumienia i wyznania. Ponadto należy zwrócić uwagę na fakt, że w przypadku organizowania zastępstwa doraźnego za zajęcia religii nie zawsze uda się zapewnić w to miejsce zajęcia religii prowadzone przez innego katechetę – często będą to zajęcia z nauczycielem innego przedmiotu niż religia. Zajęcia organizowane w ramach zastępstwa za zajęcia religii, a inne niż religia, winny być w mojej ocenie tylko i wyłącznie zajęciami o charakterze opiekuńczym (tzn. niedopuszczalne powinno być organizowanie zajęć np. matematyki czy j. polskiego w ramach zastępstwa za zajęcia religii). W związku jednak z tym, że brak jest szczegółowych zasad dotyczących organizowania zastępstw za zajęcia religii, zdarza się, że w ramach takiego zastępstwa odbywają się jedne z zajęć obowiązkowych, podczas których normalnie realizowany jest program tych zajęć. Dla uczniów nieuczestniczących w zajęciach religii to kolejna niedogodność, bowiem w czasie, gdy planowo odbywają się zajęcia fakultatywne (tj. religia), na które oni nie uczęszczają, szkoła organizuje – co prawda w trybie incydentalnym – zajęcia obowiązkowe, na które tacy uczniowie oczywiście uczęszczają i w których co do zasady powinni uczestniczyć również, gdy te są organizowane w ramach zastępstwa. Tutaj tylko zaznaczę, że nie dochodziłoby do problemów z organizacją zastępstw doraźnych za zajęcia religii, gdyby zajęcia te nie były umieszczane w środku dziennego planu zajęć (wtedy bowiem wystarczyłoby odwołać zajęcia dla danej grupy uczniów). Wobec powyższych uwag za zasadne uznaję więc wprowadzenie przepisów, które nakazywałyby umieszczanie zajęć fakultatywnych (w tym lekcji religii) poza blokiem zajęć obligatoryjnych. Takie dopiero rozwiązanie zapewniłoby, w mojej ocenie, prawidłową organizację zajęć religii w szkołach. Obecnie obowiązujących przepisów nie można uznać za regulacje efektywnie zapewniające niedyskryminujące zasady organizacji zajęć religii oraz tworzące obszar maksymalnej swobody podjęcia przez ucznia (bądź jego rodziców) decyzji co do uczestniczenia w zajęciach religii. Oświadczenie wyrażające życzenie organizacji zajęć religii w szkole Zgodnie z art. 12 ust. 1 „Publiczne przedszkola i szkoły podstawowe organizują naukę religii na życzenie rodziców, publiczne szkoły ponadpodstawowe na życzenie bądź rodziców, bądź samych uczniów; po osiągnięciu pełnoletności o pobieraniu nauki religii decydują uczniowie”. Życzenie organizacji nauczania religii w szkole jest wyrażane w formie pisemnego oświadczenia, które nie musi być ponawiane w kolejnym roku szkolnym, ale może zostać zmienione (§ 1 ust. 2 rozporządzenia ws. nauki religii). Prawodawca słusznie założył tutaj, że życzenie ma być rozumiane nie jako życzenie organizacji zajęć religii tylko w danym roku szkolnym, w którym to życzenie jest składane, ale jako życzenie organizacji zajęć religii przez cały okres nauki ucznia w szkole. Jest to i organizacyjne ułatwienie dla szkoły, która może precyzyjniej szacować liczbę uczniów uczęszczających na zajęcia religii i przez to efektywniej układać plan zajęć przed rozpoczęciem roku szkolnego, jak i uproszczenie dla samych rodziców i uczniów, którzy nie muszą co roku na nowo takiego życzenia wyrażać. Jak już wspomniałem, życzenie takie wyrażają rodzice lub sami uczniowie. W związku z tym, że uczniowie pełnoletni samodzielnie decydują o pobieraniu nauki religii, prawo rodziców do wyrażania życzenia, aby ich dziecko pobierało naukę religii, kończy się w momencie osiągnięcia przez to dziecko pełnoletności. Nie ma możliwości, aby rodzice decydowali w imieniu swojego pełnoletniego dziecka, czy będzie ono uczestniczyło w zajęciach religii – jest to zawsze autonomiczna decyzja pełnoletniego ucznia. Podkreślenia wymaga tu, że szkoła nie organizuje zajęć religii z własnej inicjatywy, zajęcia te nie są zajęciami, na które uczniowie są domyślnie zapisani. Oświadczenie wyrażające życzenie udziału w lekcjach religii ma charakter pozytywny, więc wymaganie przez szkołę, aby rodzice, którzy nie chcą, żeby ich dzieci uczestniczyły w zajęciach religii, bądź też aby sami pełnoletni uczniowie składali oświadczenia o niewyrażeniu zgody na uczestnictwo w zajęciach religii, byłoby naruszeniem prawa. Uczestniczenie w zajęciach religii nie może być nigdy dorozumiane. Problematyczna tutaj staje się jednak kwestia uczniów pełnoletnich. W pierwszych klasach szkół ponadpodstawowych naukę zaczynają uczniowie niepełnoletni. Wówczas o uczęszczaniu przez nich na zajęcia religii decydują ich rodzice, wyrażając stosowne życzenie. W efekcie uczniowie w trakcie edukacji w danej szkole uzyskują pełnoletność, a na zajęcia religii już uczęszczają, i to nie z woli własnej, a rodziców (bowiem oświadczenie nie jest ponawiane i wciąż obowiązuje). Wobec tego uczeń pełnoletni, który chce zrezygnować z zajęć religii po osiągnięciu pełnoletności, zmuszony jest do złożenia negatywnego oświadczenia o rezygnacji z zajęć religii, celem zmiany oświadczenia złożonego przez jego rodziców. W mojej ocenie może stanowić to naruszenie przepisów gwarantujących swobodne decydowanie przez ucznia pełnoletniego o udziale w zajęciach religii, określonych na poziomie rozporządzenia ws. nauki religii oraz naruszać gwarantowaną przez Konstytucję RP wolność sumienia i wyznania. Skłaniałbym się wobec tego ku tezie, opierając się na konstrukcji pozytywnego oświadczenia o wyrażeniu życzenia organizacji nauki religii, że oświadczenie złożone przez rodziców ucznia szkoły ponadpodstawowej, dotyczące uczestniczenia ich dziecka w zajęciach religii, jest oświadczeniem o uczestniczeniu ucznia w nauce religii tylko do momentu osiągnięcia przez niego pełnoletności. Należałoby przyjąć, że oświadczenie rodziców wygasa nie dopiero z końcem roku szkolnego, w którym uczeń uzyskał pełnoletność, ale w momencie uzyskania przez ucznia pełnoletności, tj. również w trakcie roku szkolnego. Uczeń pełnoletni ma prawo samodzielnie decydować o tym, czy chce dalej uczestniczyć w zajęciach religii, na które wcześniej zapisali go rodzice. Jeśli chce kontynuować naukę religii, winien złożyć stosowne oświadczenie, a w braku takiego oświadczenia należy uznać, że uczeń taki nie wyraża woli dalszego uczestniczenia w zajęciach religii i tym samym należy uznać to za efektywną rezygnację z zajęć, która uskutecznia się również w trakcie trwania roku szkolnego, co już wyżej zaakcentowałem. Tylko tak działający mechanizm zapewniłby uczniom pełnoletnim możliwość rezygnacji z zajęć religii bez składania negatywnego oświadczenia oraz nie wymagałby od nich uczestniczenia w tych zajęciach bez ich woli (jeśli musieliby oni kontynuować naukę do końca roku szkolnego). Wobec tego zasadne byłoby stworzenie właściwych przepisów, które określiłyby tryb, w jakim uczniowie pełnoletni mieliby składać swoje oświadczenie, tak aby zapewnić im ciągłość nauczania religii. Mniej absorbujący wydaje się przypadek uczniów, którzy nie uczęszczali na zajęcia religii, ale po uzyskaniu pełnoletności chcieliby w takich lekcjach uczestniczyć. Szkoła powinna umożliwić takim uczniom zapisanie się na zajęcia w trakcie roku szkolnego, z tym jednak zastrzeżeniem, że uczeń taki mógłby być z religii nieklasyfikowany, jeśliby nie można było ustalić mu oceny rocznej z powodu nieuczestniczenia przez niego w ponad połowie zajęć (por. art. 44k ust. 1 Jednocześnie należy mieć na uwadze, że nieklasyfikowanie z zajęć religii nie rodzi dla ucznia negatywnych konsekwencji w postaci nieuzyskania promocji do następnej klasy bądź nieukończenia szkoły (por. § 9 ust. 2 rozporządzenia ws. nauki religii). Rezygnacja z zajęć religii W tym miejscu warto rozważyć zasady rezygnacji z uczestniczenia w zajęciach religii w ogóle. Rozporządzenie ws. nauki religii wskazuje, że oświadczenie wyrażające życzenie organizacji zajęć religii może zostać zmienione (§ 1 ust. 2). Należy rozumieć, że takie oświadczenie może zostać zmienione w dowolnym momencie roku szkolnego. Słusznie prawodawca tak szeroko unormował prawo do rezygnacji z zajęć religii, bo dzięki temu w sposób pełny i właściwy gwarantuje się rodzicom i pełnoletnim uczniom możliwość swobodnego decydowania o pobieraniu bądź nie nauki religii. Tutaj należy podkreślić, że szkoła nie może w statucie określić terminu na złożenie oświadczenia o rezygnacji z zajęć religii, tj. zawęzić prawa do rezygnacji. Polemiki może budzić dopuszczenie rezygnacji z zajęć religii w trakcie roku szkolnego. Rodzą się tutaj bowiem dwa potencjalne problemy. Pierwszy z nich dotyczy ocen – powstaje pytanie, czy uczniowi, który uzyskał już jakieś oceny cząstkowe, być może ocenę śródroczną lub nawet proponowaną ocenę roczną, należy wystawić ocenę roczną z religii, jeśli uczeń ten zrezygnował z zajęć religii przed końcem roku szkolnego. Jedynym dopuszczalnym rozwiązaniem jest niewpisywanie oceny z religii na świadectwie, tak jakby uczeń w tych zajęciach w ogóle nie uczestniczył. Należy przyjąć, że rezygnacja z zajęć religii w trakcie roku szkolnego jest również świadomą rezygnacją z dotychczasowych osiągnięć edukacyjnych z religii. Drugi problem związany jest z liczbą uczniów uczestniczących w zajęciach religii – może okazać się, że wskutek rezygnacji z zajęć religii w trakcie roku szkolnego przez niektórych uczniów, uczniów uczęszczających na zajęcia religii będzie mniej niż siedmiu, co może doprowadzić do sytuacji, że w środku roku szkolnego szkoła przestanie być zobligowana do organizacji zajęć religii dla tej danej klasy. Nie oznacza to jednak samoistnego zawieszenia zajęć religii dla wciąż uczęszczających na religię uczniów – mają oni bowiem konstytucyjnie zagwarantowane prawo do zorganizowania im nauki religii. W takiej sytuacji dla szkoły istnieją dwa rozwiązania: może ona – w porozumieniu z organem prowadzącym i organem nadzoru pedagogicznego – nadal organizować zajęcia religii w danej klasie dla grupy mniejszej niż siedem osób (mimo że nie ma takiego obowiązku) bądź zorganizować nauczanie religii w alternatywnej formie, przewidzianej w rozporządzeniu. Do czasu jednak zorganizowania takiej alternatywnej formy zajęć religii, szkoła winna zapewnić nauczanie religii w dotychczasowej formie. Kwestię rezygnacji z zajęć religii podnosił w swoim orzecznictwie Europejski Trybunał Praw Człowieka. W wyroku z dnia 9 października 2007 r. stwierdził że: „Organy konwencji nie uznają za sprzeczną z nią nauczania o religiach, pod warunkiem, że uczniowie nie mają obowiązku udziału w praktykach religijnych lub nie są narażeni na indoktrynację. Istotna jest możliwość zwolnienia z takich lekcji” (sprawa Hasan i Eylem Zengin przeciwko Turcji)[13], a w wyroku z dnia 31 października 2019 r., który został wydany w sprawie dotyczącej mechanizmu zwalniania uczniów z zajęć religii, gdy ta była obowiązkowym przedmiotem, wywodził, że procedury zwolnienia z zajęć religii nie mogą nadmiernie obciążać rodziców i zmuszać ich do ujawnienia światopoglądu (sprawa Papageorgiou i inni przeciwko Grecji)[14]. W świetle tych orzeczeń należy stwierdzić, że niemożliwość rezygnacji z zajęć religii w trakcie roku szkolnego naruszałaby Protokół nr 1 do Konwencji, zatem nie można przyjąć takiej interpretacji rozporządzenia, która ograniczałaby możliwość rezygnacji z zajęć religii w trakcie trwania roku szkolnego. Na marginesie należy jeszcze wskazać, że katecheta nie może przekazywać do właściwych miejscowo parafii, diecezji lub innych jednostek organizacyjnych konkretnego kościoła danych o uczniach, którzy z zajęć religii zrezygnowali, bowiem rezygnacja z uczestnictwa w zajęciach religii jest jednoznaczna z wycofaniem zgody na przetwarzanie danych osobowych w celach katechezy.[15] Tak samo katecheta nie może przekazywać danych o uczniach, którzy w zajęciach religii nie uczestniczą, bowiem nie jest uprawniony do przetwarzania danych tych uczniów. Krytyczne uwagi co do oceniania zajęć z religii Jak już wskazywałem, zajęcia religii są traktowane na równi z innymi zajęciami edukacyjnymi i nie ma podstaw do tego, by wprowadzać rozróżnienie pomiędzy nauczaniem religii a nauczaniem innych przedmiotów[16]. Stąd też racjonalne wydawałoby się, aby ocena z religii była równoważna ocenom z innych przedmiotów, widniała na świadectwie szkolnym i była wliczana do średniej ocen z obowiązkowych zajęć lekcyjnych. Takie rozwiązanie zresztą Trybunał Konstytucyjny (w też już przywoływanym orzeczeniu o sygn. U 10/07) uznał za konstytucyjne. Nie sądzę jednak, że dyskusja nad tym, czy zajęcia religii mają być oceniane i czy ocena z tych zajęć ma wliczać się do średniej ocen, powinna zostać zamknięta. Przede wszystkim warte uwagi jest zdanie odrębne sędzi TK Ewy Łętowskiej do wyroku TK w sprawie o sygn. U 10/07. Wskazuje ona w nim, że: „Aprobata konstytucyjności nauczania religii w szkołach nie wiąże się nieuchronnie z koniecznością (…) umieszczenia oceny z religii na świadectwie szkolnym (…). A z kolei i nauczanie religii, i umieszczenie stopnia z religii na świadectwie (w obojętnej postaci) nie musi nieuchronnie prowadzić do konieczności wliczania tego stopnia do średniej i konieczności uznania tego zabiegu za konstytucyjny (…)”[17]. Podobnie wskazuje Wojciech Brzozowski w glosie do wyroku TK U 10/07: „Na pewno z Konstytucji RP nie wynika na przykład prawo podmiotowe do żądania, by ocena z religii została przez władze publiczne odnotowana na świadectwie szkolnym”[18]. Powyższe poglądy mogłyby być przyczynkiem do tego, by rozpocząć dialog na temat zmian w zasadach oceniania zajęć religii. W mojej opinii słuszne byłoby odstąpienie od ujawniania oceny z religii na świadectwie, przede wszystkim ze względu na specyfikę tego przedmiotu – to przedmiot formacyjny, przy którym trudno o ustandaryzowany system oceniania, zgodny z wymogami (chodzi o ocenianie osiągnięć edukacyjnych, zdefiniowane w art. 44b Niełatwe bowiem jest w przypadku zajęć religii ocenianie li tylko poziomu opanowania przez ucznia wiadomości i umiejętności w stosunku do wymagań określonych w podstawie programowej, bowiem nie jest celem nauczania religii tylko to, aby uczniowie opanowali jakiś zakres wiedzy i umiejętności. To powyższe spojrzenie na kwestię oceniania zajęć z religii jest spojrzeniem z perspektywy jednostki, ucznia. Sędzia Łętowska na sprawę tę patrzy z poziomu relacji państwo a kościoły i związki wyznaniowe. Uznaje ona, że wliczanie oceny z religii do średniej ocen narusza konstytucyjną zasadę bezstronności. Podnosi, że: „Włączenie stopnia z religii do średniej oznacza bowiem, że kościół dominujący uzyskuje na skutek włączenia oceny do średniej (wystawienie oceny jest aktem administracyjnym mającym skutki prawne) umocnienie pozycji przez wzmocnienie prawnego statusu”[19] oraz że: „W warunkach dominacji faktycznej wzmacnianie środkami prawnymi dominanta nie jest bezstronnością”[20]. A mieć na uwadze należy, jaką funkcję pełni średnia ocen (która dzięki wliczaniu doń oceny z religii może być wyższa): to element liczący się przy rekrutacji do szkół ponadpodstawowych (dodatkowe punkty za świadectwo z wyróżnieniem), uwzględniany w postępowaniach stypendialnych i konkursowych. Z tych względów wyższa średnia ocen jest pożądana przez uczniów. Skoro więc pozycja dominującego kościoła została wskutek wliczania oceny z religii do średniej ocen wzmocniona, wzmocniona jest też pozycja członków tego kościoła, którzy mogą dzięki ocenie z religii uzyskać wyższą średnią (a takiej możliwości nie mają członkowie mniejszości wyznaniowych czy osoby nieprzynależące do żadnego związku wyznaniowego; osobnym problemem jest jeszcze mała dostępność lekcji etyki w szkołach[21], co utrudnia uzyskanie oceny z przedmiotu alternatywnego względem religii, gdy na zajęcia religii dany uczeń nie uczęszcza). Powyższe rozważania na temat oceniania zajęć religii i niedostępności lekcji etyki nie są rozważaniami czysto teoretycznymi. Stały się one bowiem przedmiotem rozstrzygnięcia przez ETPC w sprawie Grzelak przeciwko Polsce[22]. Przedmiotem skargi był w szczególności brak oceny z „religii/etyki” na świadectwach szkolnych. Skarżący podnosili, że wpisywanie „kreski” (w braku ocen z religii i etyki) stanowi ujawnianie ich przekonań religijnych. Ponadto wskazywali, że mimo ich próśb szkoły nie zorganizowały nauczania etyki. Helsińska Fundacja Praw Człowieka, która zgłosiła swoje uwagi jako Strona trzecia, wskazywała, że: „Brak oceny lub kreska oznacza, że uczeń nie uczestniczył w lekcjach religii, które organizowane są w niemal wszystkich szkołach. Choć nie oznacza to, że uczeń jest niewierzący, to jednak należy uwzględnić kontekst kulturowy kraju. W społeczeństwie katolickim uczeń taki postrzegany jest najczęściej jako ateista, co stwarza zagrożenie dyskryminacją”[23]. Z tym poglądem zgodził się ETPC, wskazując: „Trybunał uznaje, że brak oceny z > zinterpretowany zostanie przez racjonalnie myślącą osobę jako wskazanie, że trzeci Skarżący nie uczestniczył w zajęciach z religii, które były powszechnie dostępne, a więc jest najprawdopodobniej osobą nie posiadającą wierzeń religijnych. Rząd wskazał, że przytłaczająca większość zajęć z religii to nauczanie katolicyzmu rzymskiego. Brak oceny z > musi mieć w tym przypadku określone znaczenie i odróżnia osoby zainteresowane od osób, na których świadectwach ocena taka została wpisana”[24]. Ponadto Trybunał wyraził wątpliwość co do wliczania ocen z religii do średniej ocen, argumentując, że: „[M]oże mieć [ona – przyp. aut.] realny negatywny wpływ na sytuację uczniów takich, jak trzeci Skarżący [nieuczestniczących w zajęciach religii – przyp. aut.], którzy mimo swych życzeń nie mogą uczęszczać na lekcje etyki. Uczniom takim trudniej jest podwyższyć swą średnią ocen, ponieważ nie mogą oni uczestniczyć w pożądanym przedmiocie fakultatywnym”[25]. Przedstawiona argumentacja w sprawie Grzelak przeciwko Polsce zmusza do tego, aby spojrzeć na ocenianie zajęć religii przez pryzmat tego, jak ów mechanizm funkcjonuje w szkolnej rzeczywistości i jakie niesie ze sobą konsekwencje w realiach polskiego systemu edukacji publicznej. Należałoby się na powrót zastanowić nad sensownością uwzględniania oceny z religii/etyki na świadectwie, mając przy tym na względzie i zasadę bezstronności państwa wobec kościołów, i praktyczny sens oceniania z przedmiotów formacyjnych. 4. Konkluzje Przepisy organizujące naukę religii w szkołach można uznać – w kontekście zapewnienia wolności sumienia i wyznania – za co do zasady właściwe. Przede wszystkim zapewniono swobodę uczestniczenia w zajęciach religii, opierając organizację religii o pozytywne oświadczenie rodziców bądź pełnoletnich uczniów. Ponadto zracjonalizowano zasadę tworzenia grup klasowych, wprowadzając wymóg uczestniczenia w zajęciach minimum siedmiu uczniów, jednocześnie tworząc przepisy zapewniające alternatywny sposób organizacji zajęć religii. Jednak należy stwierdzić, że pewne obszary organizacji zajęć religii powinny zostać przez ustawodawcę doprecyzowane lub zmienione. Uszczegółowienia wymagają zasady umieszczenia zajęć religii w planie lekcji – zwłaszcza należy rozważyć wprowadzanie obowiązku nierozdzielania bloków zajęć obowiązkowych zajęciami fakultatywnymi (co rozwiązałoby dwie problematyczne dla uczniów nieuczęszczających na religię kwestie – tzw. okienka i doraźne zastępstwa za zajęcia religii). Nadto należy stworzyć takie regulacje dotyczące wyrażania życzenia organizacji nauki religii w szkole, aby zapewnić uczniom uzyskującym pełnoletność w trakcie nauki w danej szkole realną swobodę decyzji i to taką, która nie zmuszałaby ich – choćby do pośredniego – ujawniania wyznania, światopoglądu czy przekonań religijnych, a co obecnie ma miejsce w momencie składania przez uczniów pełnoletnich negatywnych oświadczeń woli co do rezygnacji z zajęć religii. Rewizji wymagają także zasady oceniania religii, co szerzej już zostało opisane w podrozdziale „Krytyczne uwagi co do oceniania zajęć z religii”. [1] Autor jest Prezesem Zarządu Stowarzyszenia na rzecz Praworządności w Szkołach „Stowarzyszenie Umarłych Statutów”. [2] Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. ( Nr 78, poz. 483 ze zm.). [3] Protokół nr 1 do Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, sporządzony w Paryżu dnia 20 marca 1952 r ( z 1995 r., Nr 36, poz. 175), dalej: Protokół nr 1 do Konwencji. [4] Wyrok ETPC z r., 15472/02, Folgerö i inni przeciwko Norwegii, HUDOC. [5] Główny Urząd Statystyczny, Oświata i wychowanie w roku szkolnym 2018/2019:Tablica Szkoły podstawowe publiczne i niepubliczne z uprawnieniami szkoły publicznej (s. 113 i nast.), Tablica Gimnazja publiczne i niepubliczne z uprawnieniami szkoły publicznej (s. 124 i nast.), Tablica Szkoły ponadgimnazjalne i ponadpodstawowe publiczne, niepubliczne z uprawnieniami szkół publicznych i niepubliczne (s. 146 i nast.), Warszawa-Gdańsk 2019. [6] Ustawa z dnia 17 maja 1989 r. o gwarancjach wolności sumienia i wyznania ( z 2017 r. poz. 1153). [7] Ustawa z dnia 7 września z 1991 r. o systemie oświaty (Dz. U. z 2019 r. poz. 1481, 1818, 2197), dalej: [8] Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 13 lipca 2007 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie warunków i sposobu oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów i słuchaczy oraz przeprowadzania sprawdzianów i egzaminów w szkołach publicznych (Dz. U. poz. 906). [9] Wyrok TK z r., U 10/07, OTK ZU 11A/2009, poz. 163. [10] Zob. orzeczenie TK z r., U 12/92, OTK ZU 1993, poz. 9. [11] Wyrok ETPC z r., 15472/02, Folgerö i inni przeciwko Norwegii, HUDOC. [12] Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 14 kwietnia 1992 r. w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach ( poz. 155 ze zm.), dalej: rozporządzenie ws. nauki religii. [13] Wyrok ETPC z r., 1448/04, Hasan i Eylem Zengin przeciwko Turcji, HUDOC. [14] Wyrok ETPC z r., 4762/18 i 6140/18, Papageorgiou i inni przeciwko Grecji, HUDOC. [15] Por. Komunikat Wydziału Nauki Katolickiej Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej z 13 września 2019 r., , [dostęp: r.]. [16] Zob. rozdział II tego artykułu. [17] Zdanie odrębne sędzi TK Ewy Łętowskiej do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 2 grudnia 2009 r., sygn. akt U 10/07, OTK ZU 11A/2009, poz. 163. [18] W. Brzozowski, Glosa do wyroku Trybunału Konstytucyjnego dnia 2 grudnia 2009 r. (sygn. akt U 10/07), „Przegląd Sejmowy” 2010, nr 4(99)/2010, s. 203. [19] Zdanie odrębne sędzi TK Ewy Łętowskiej do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 2 grudnia 2009 r., sygn. akt U 10/07, OTK ZU 11A/2009, poz. 163. [20] Zdanie odrębne sędzi TK Ewy Łętowskiej do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 2 grudnia 2009 r., sygn. akt U 10/07, OTK ZU 11A/2009, poz. 163. [21] Por. J. Suchecka, Wiemy, w ilu szkołach można uczyć się etyki. Tak mało nie było ich od lat, , [dostęp: r.]. [22] Wyrok ETPC z r., 7710/02, Grzelak przeciwko Polsce, HUDOC. [23] Wyrok ETPC z r., 7710/02, Grzelak przeciwko Polsce, HUDOC. [24] Wyrok ETPC z r., 7710/02, Grzelak przeciwko Polsce, HUDOC. [25] Wyrok ETPC z r., 7710/02, Grzelak przeciwko Polsce, HUDOC. Bibliografia Brzozowski W., Glosa do wyroku Trybunału Konstytucyjnego dnia 2 grudnia 2009 r. (sygn. akt U 10/07), „Przegląd Sejmowy” 2010, nr 4(99)/2010, s. Urząd Statystyczny, Oświata i wychowanie w roku szkolnym 2018/2019, Warszawa-Gdańsk J., Wiemy, w ilu szkołach można uczyć się etyki. Tak mało nie było ich od lat, , [dostęp: r.]. Akty normatywne Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. ( Nr 78, poz. 483 ze zm.).Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 13 lipca 2007 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie warunków i sposobu oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów i słuchaczy oraz przeprowadzania sprawdzianów i egzaminów w szkołach publicznych (Dz. U. poz. 906).Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 14 kwietnia 1992 r. w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach ( poz. 155 ze zm.).Ustawa z dnia 17 maja 1989 r. o gwarancjach wolności sumienia i wyznania ( z 2017 r. poz. 1153).Ustawa z dnia 7 września z 1991 r. o systemie oświaty (Dz. U. z 2019 r. poz. 1481, 1818, 2197).Protokół nr 1 do Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, sporządzony w Paryżu dnia 20 marca 1952 r ( z 1995 r., Nr 36, poz. 175). Orzeczenia sądowe Orzeczenie TK z r., U 12/92, OTK ZU 1993, poz. ETPC z r., 15472/02, Folgerö i inni przeciwko Norwegii, ETPC z r., 1448/04, Hasan i Eylem Zengin przeciwko Turcji, ETPC z r., 7710/02, Grzelak przeciwko Polsce, ETPC z r., 4762/18 i 6140/18, Papageorgiou i inni przeciwko Grecji, TK z r., U 10/07, OTK ZU 11A/2009, poz. 163. Obraz: congerdesign z Pixabay.
Nauczanie religii w polskiej szkole Integralnym elementem nauczania w szkołach publicznych jest możliwość dobrowolnego uczęszczania na lekcje religii. Obywatele Polski mają konstytucyjne prawo do udziału w lekcjach religii w szkole, Kościoły i związki wyznaniowe - do jej nauczania, a katecheci do wynagrodzenia za swą pracę, tak jak inni nauczyciele. Obecność lekcji religii w systemie edukacji i ich finansowanie przez państwo jest - poza nielicznymi wyjątkami - europejskim standardem. Podstawy prawne Konstytucja RP w art. 48 stanowi, że rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania. Art. 53 mówi że wolność religii obejmuje wolność wyznawania lub przyjmowania religii według własnego wyboru. Nauczanie religii regulują także ustawa o systemie oświaty z 7 września 1991 r., rozporządzenie ministra edukacji narodowej w sprawie warunków i sposobu organizowania lekcji religii w publicznych przedszkolach i szkołach z 14 kwietnia 1992 r. wraz z nowelizacjami oraz porozumienie między ministrem edukacji narodowej i Konferencją Episkopatu Polski w sprawie kwalifikacji nauczycieli religii z 6 września 2000 w szkołach prowadzą 24 Kościoły i związki wyznaniowe zarejestrowane w RP. Czynią to na mocy art. 53 ust. 4 Konstytucji RP oraz na podstawie ustaw o stosunku państwa do danego Kościoła. Zazwyczaj jest tam zapisane, że Kościół „ma prawo do prowadzenia katechezy i nauczania religii” (np. art. 15 ust. 1 ustawy z dnia 4 lipca 1991 r. o stosunku Państwa do Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego). [Internetowy Dziennik Katolicki 9 IV 2019, 10 IV 2019] Nauczanie religii w polskiej szkole – … Katecheci równi innym nauczycielom Od strony kościelnej nauczanie religii regulują przepisy prawa kanonicznego oraz Dyrektorium katechetyczne Kościoła katolickiego w Polsce z 2001 r. Zobowiązuje ono w sumieniu katolików do zapisania dzieci na szkolne lekcje religii. Zgodnie z przepisami Dyrektorium oraz w myśl rozporządzenia MEN z 1990 r. obowiązek troski o lekcje religii w szkołach na terenie parafii spoczywa na miejscowym proboszczu. Najczęściej to on rekomenduje biskupowi (a w praktyce - odpowiedniej komórce kurii diecezjalnej) katechetów, którzy posiadają kwalifikacje i z którymi chciałby współpracować. W niektórych diecezjach w Polsce, np. w archidiecezji katowickiej, obowiązki i prawa katechety (także wobec proboszcza) reguluje specjalny dokument, tzw. Statut katechety świeckiego. Nauczyciele religii podejmują pracę w szkole na takich samych zasadach jak nauczyciele innych przedmiotów oraz muszą spełnić dodatkowe warunki. Po pierwsze, muszą posiadać imienne skierowanie do konkretnej placówki wystawione przez biskupa diecezjalnego. Po drugie, ich kwalifikacje określa porozumienie zawierane między ministrem edukacji narodowej a Konferencją Episkopatu Polski, a nie ustawa lub rozporządzenie ministerialne. Obecnie wymagane jest ukończenie studiów teologicznych oraz uzyskanie przygotowania pedagogicznego. „Nauczyciele religii mają takie same prawa i obowiązki, jak inni nauczyciele, z jednym wyjątkiem: nie przyjmują obowiązków wychowawcy klasy (tak stanowi Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 14 kwietnia 1992 r. Otrzymują takie same wynagrodzenie, jak inni nauczyciele, zróżnicowane w zależności od stopnia awansu zawodowego, do którego mają prawo, jak inni nauczyciele. Nauczyciele religii muszą spełniać wymagania kwalifikacyjne i pedagogiczne analogiczne do tych, które spełniają inni nauczyciele. Musi mieć wyższe wykształcenie i przygotowanie pedagogiczne – określają to przepisy prawa państwowego, które Kościół w pełni respektuje” - wyjaśnia ks. Marek Kordul, sekretarz Komisji Wychowania Katolickiego. Podwójny nadzór nad katechezą Nadzór nad nauczaniem religii w szkole pełnią zarówno wizytatorzy kościelni z kurii diecezjalnej, jak i wizytatorzy z kuratorium oświaty. Wizytacje kościelne kontrolują treść nauczania i jej metodykę oraz zgodność z programem, a także sprawdzają organizację lekcji religii. Natomiast wizytacje z kuratorium lub przeprowadzane przez dyrektora szkoły odnoszą się jedynie do metodyki nauczania oraz zgodności z programem, a nie do treści katechetycznych. W praktyce oznacza to, że katecheta podlega dwóm zwierzchnikom: dyrektorowi szkoły i biskupowi w sprawach treści nauczania i wychowania religijnego. Wprawdzie dyrektor nie może zatrudnić nauczyciela religii bez zgody biskupa, ale w sytuacji ewentualnego wykroczenia wobec Kodeksu Pracy czy Karty Nauczyciela dyrektor szkoły ma prawo udzielić katechecie upomnienia, nagany czy też zwolnić go z pracy, a jemu przysługuje wówczas odniesienie się do Sądu Pracy. Biskup natomiast może wycofać katechecie misję kanoniczną do nauczania religii, gdyby ten uczył niezgodnie z doktryną Kościoła lub jego życie moralne nie byłoby spójne z zasadami głoszonymi przez Kościół, gdyby np. rozwiódł się, a następnie żył w drugim związku niesakramentalnym. Programy nauczania religii i podręczniki zatwierdza strona kościelna. Te, które są przewidziane do użytku w całej Polsce, zatwierdzane są przez przewodniczącego Komisji Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski (obecnie jest nim bp Marek Mendyk z Legnicy), podczas gdy programy i podręczniki dla jednej diecezji oraz autorskie dla kilku szkół zatwierdza biskup diecezji, w której będą one wykorzystywane. Po dopuszczeniu programu do użytku przez zespół konsultantów i wydaniu pozytywnych recenzji o podręczniku, przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego wpisuje go do wykazu programów nauczania religii, nadaje mu odpowiedni numer w wykazie i informację o dopuszczeniu go przekazuje do wiadomości ministrowi edukacji narodowej. Lekcje religii także w islamie czy judaizmie Obecnie w Polsce lekcje religii, podobnie jak etyka, wychowanie do życia w rodzinie oraz języki mniejszości narodowych czy etnicznych, należą do grupy przedmiotów fakultatywnych. Nauczanie tych przedmiotów staje się jednak obowiązkowe, jeśli taką wolę wyrażą rodzice ucznia lub sam uczeń, o ile jest pełnoletni. Nauczanie religii odbywa się w wymiarze dwóch godzin lekcyjnych lub zajęć przedszkolnych tygodniowo. Przy czym lekcja w szkole trwa 45 minut, a w przedszkolu zajęcia dla 3-4-latków – 15 minut, natomiast dla 5-6-latków – pół godziny. W publicznych przedszkolach i szkołach organizuje się naukę religii na życzenie rodziców (opiekunów prawnych), a dla uczniów pełnoletnich – na życzenie samych uczniów. Życzenie to jest wyrażane w formie pisemnego oświadczenia, które nie musi być ponawiane w kolejnym roku szkolnym. Obowiązek organizacji lekcji religii spoczywa na dyrekcji szkoły. Jeśli zgłosi się przynajmniej 7 chętnych, lekcje odbywają się w klasach lub grupach międzyklasowych, natomiast grupy międzyszkolne organizowane są dla 3 chętnych. Analogiczne przepisy jak w przypadku lekcji religii katolickiej, dotyczą organizowania lekcji religii innych wyznań, także dla wyznawców islamu czy judaizmu. Nie ma żadnych podstaw prawnych do organizowania zajęć z religii wyłącznie na pierwszych bądź tylko ostatnich godzinach lekcyjnych. Uczniom, którzy nie uczęszczają na lekcje religii, szkoła ma zapewnić opiekę na czas trwania tych zajęć - przypomina ks. dr. Marek Korgul, sekretarz Komisji Wychowania KEP. Mniej katechezy? Za zgodą biskupa Zmniejszenie liczby godzin jest możliwe jedynie za pisemną zgodą biskupa diecezjalnego. Do tej pory mniej godzin katechezy wynikało jedynie z braków kadrowych wśród nauczycieli religii w niektórych regionach. Jednak obecnie pojawił się dodatkowy powód: reforma edukacji. W przyszłym roku do szkół średnich trafi podwójny rocznik: ostatnich gimnazjalistów oraz uczniów ósmych klas zreformowanej szkoły podstawowej. Dla dyrektorów szkół w wielu miastach będzie to problem oznaczający przyjęcie często podwójnej liczby uczniów. W Warszawie zamiast 19 tys. uczniów naukę we wrześniu rozpocznie prawie 44 tys. pierwszoklasistów. W styczniowym komunikacie kuria warszawsko-praska podkreśliła, że "każdy wniosek dyrektora szkoły o zmniejszenie liczby godzin lekcji religii zostanie rozpatrzony indywidualnie i w trosce o dobro uczniów", choć a biskupi "wyrazili nadzieję, że w wielu przypadkach będzie możliwe zachowanie dwóch lekcji religii w tygodniu". Finansowanie religii – wynagrodzenie za pracę Finansowanie nauczania religii w szkole należy traktować nie jako dotację na rzecz Kościoła katolickiego (i innych związków wyznaniowych), ale jako jeden z kosztów systemu edukacji, który - na zasadzie poszanowania prawa do wolności religijnej - gwarantuje tym, którzy sobie tego życzą, możliwość korzystania ze szkolnej katechizacji. Nauczanie religii w szkołach odbywa się bowiem „z woli” zainteresowanych obywateli (rodziców, opiekunów prawnych, pełnoletnich uczniów). Ze względu na inne obowiązki księża pracują w szkołach na ogół na pół etatu, a zdecydowaną większość nauczycieli religii stanowią świeccy. Ponadto rzadko który nauczyciel religii prowadzi wyłącznie katechezę, najczęściej łączy te obowiązki z nauczaniem historii, WOS, języka polskiego lub innych przedmiotów i wówczas łącznie wypełnia cały etat. Wynagrodzenie za prowadzenie religii jest zatem cząstkowe. Wynagrodzenia za pracę stanowią dochód nauczycieli religii, a nie związków wyznaniowych. W świetle przepisów prawa polskiego władze zwierzchnie związków wyznaniowych nie mogą mieć żadnych roszczeń finansowych w związku z pokrywaniem ze środków publicznych kosztów związanych z nauczaniem religii. Roszczeń takich nie mogą one wysuwać ani w stosunku do władz publicznych, ani też w stosunku do katechetów. Kto naucza religii? Według danych Komisji Wychowania Katolickiego KEP za rok szkolny 2017/2018, religii w polskich szkołach uczy łącznie 31 tys. 353 katechetów: 18 tys. 349 świeckich, 9753 księży diecezjalnych, 2228 sióstr zakonnych, 1006 zakonników oraz 17 diakonów i alumnów. Najwięcej świeckich katechetów jest w archidiecezjach poznańskiej (873) i katowickiej (860). Najwięcej księży jest posłanych do pracy w szkole w diecezji tarnowskiej (825). Siostry zakonne najliczniej są reprezentowane w archidiecezjach krakowskiej (210) i warszawskiej (209), a zakonnicy - również w krakowskiej (96) i archidiecezji wrocławskiej (67). Aż siedmiu spośród 17 diakonów i alumnów uczy religii w diecezji legnickiej. Frekwencja na katechezie W świetle danych zebranych z diecezji przez Komisję Wychowania KEP w 2015 r. uczestnictwo w lekcjach religii wynosiło 91,5% uczniów szkół podstawowych, w gimnazjach 90,8%, w liceach ogólnokształcących 84,8%, w technikach i liceach zawodowych 84,6%, a w szkołach zawodowych 89,5%. Z kolei wedle badań ISKK za 2017 r., uczestnictwo w lekcjach religii deklarowało 76,3% uczniów ze szkół ponadpodstawowych (78% dziewcząt i 74,7% chłopców). Na wsi uczestnictwo w lekcjach religii w szkołach ponadpodstawowych deklarowało 84%, a w miastach powyżej 500 tys. mieszkańców – 67%. Co ciekawe, uczestnictwo w lekcjach religii deklarowało 28% spośród uczniów szkół ponadpodstawowych określających się jako niewierzący. [ 10 IV 2019]
Religia nie jest w szkołach przedmiotem dodatkowym; jest to przedmiot do wyboru - oświadczył przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego KEP bp Marek Mendyk. Religia nie jest przedmiotem dodatkowym; jest to przedmiot do wyboru, który po złożeniu oświadczenia przez rodziców lub pełnoletnich uczniów staje się obowiązkowy - oświadczył przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski bp Marek wyjaśnia, że "oświadczenie zostało wydane w związku z informacjami o próbach ograniczania przez organ prowadzący zajęć z nauczania religii w przedszkolach i szkołach publicznych".Argumentując zasadność lekcji religii w szkołach bp Mendyk przywołuje art. 109 ust. 2 Ustawy Prawo oświatowe z dnia 14 grudnia 2016 r. oraz rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 14 kwietnia 1992 r. w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i podkreśla, że zgodnie z tym rozporządzeniem, "religia nie jest przedmiotem dodatkowym". "Jest to przedmiot do wyboru, który staje się obowiązkowy po złożeniu stosownego oświadczenia przez rodziców lub pełnoletnich uczniów" - głosi kościelny komunikat."Życzenie rodziców lub pełnoletnich uczniów w formie pisemnej ma zawierać wolę udziału w zajęciach z religii. Domaganie się deklaracji innej treści lub dawanie rodzicom do wypełnienia przygotowanych wcześniej formularzy z zapisem: "religia (tak/nie)" jest niezgodne z obowiązującym prawem. Oświadczenie nie musi być ponawiane każdego roku. Deklaracja raz złożona obowiązuje do czasu jej ewentualnego wycofania" - napisał w oświadczeniu bp Komisji Wychowania Katolickiego KEP wskazuje też, że nauczanie religii odbywa się w ramach tygodniowego rozkładu zajęć szkolnych w wymiarze dwóch godzin tygodniowo i "nie ma podstaw do organizowania zajęć z religii wyłącznie na pierwszych bądź tylko ostatnich godzinach lekcyjnych". "Uczniom, którzy nie uczęszczają na lekcje religii, szkoła ma zapewnić opiekę na czas trwania tych zajęć" - czytamy w podkreśla też, że w przedszkolach zajęcia z religii uwzględniane są w ramowym planie dnia, a zgodnie z wyjaśnieniami MEN, podstawa programowa jest realizowana przez cały czas pobytu dziecka w przedszkolu i nie można jej utożsamiać z czasem bezpłatnego nauczania, wychowania i opieki. "Wynika z tego, że nauka religii w przedszkolu może się odbywać zarówno w czasie bezpłatnego nauczania, wychowania i opieki, jak i poza nim" - głosi oświadczenie."Przedszkole i szkoła mają obowiązek zorganizowania zajęć z religii dla grupy nie mniejszej niż 7 uczniów danej klasy lub oddziału. Łączenie klas dla grup większych niż 7 uczniów jest możliwe, jeśli dotyczy to również innych przedmiotów nauczanych w szkole" - zaznacza bp również, że w szczególnie uzasadnionych przypadkach, rozważanych zawsze indywidualnie, na pisemną prośbę dyrektora szkoły, zgodę na zmniejszenie wymiaru godzin z religii do jednej tygodniowo, może wyrazić jedynie biskup diecezjalny."Jednocześnie przypominamy, że prawo wyraźnie rozgranicza odpowiedzialność za działalność szkoły pomiędzy władzą samorządową, a władzami państwowymi. Jakiekolwiek próby podważania przez organ prowadzący zapisów zawartych w ww. rozporządzeniu wykraczają poza jego kompetencje" - podkreślono w stanowisku ostatnim czasie ograniczenie liczby godzin religii postulowała Warszawa. Wiceprezydent stolicy Renata Kaznowska zwróciła się z taką prośbą do władz diecezji argumentując, że przyczyną jest przepełnienie szkół, spowodowane tym, że we wrześniu 2019 r. naukę w szkołach średnich rozpoczną zarówno absolwenci podstawówek, jak i gimnazjów - 44 tys. uczniów zamiast 19 tys. - jak w roku warszawskich kurii poinformowali, że wnioski o zmniejszenie liczby godzin religii w stolicy będą rozpatrywane indywidualnie, a zgoda dotyczyć będzie tylko tych szkół, które są
religia w szkole przepisy 2019